Dodaj obiekt Dodaj obiekt

Smażalnia ryb u Babci - Opis

Smażalnia ryb u "Babci" znajduje się na przystani rybackiej w Jarosławcu. Ten tradycyjny lokal funkcjonuje od kilkudziesięciu lat w tym samym miejscu i szczyci się smażonymi rybami prosto z sąsiedniej przystani, dostarczanej każdego ranka przez kutry rybackie. W menu znajdziecie większość gatunków ryb morskich. Nie mogło zabraknąć oczywiście klasycznego dorsza w panierce. Klimat restauracji pozwala cofnąć się do lat '80 i '90 XX wieku, bowiem każdą rybę otrzymacie... na papierowej tacce, obowiązkowo z frytkami i surówką z kiszonej kapusty. W trakcie posiłku można obserwować rybaków pracujących na przystani i słuchać wesołego śpiewu mew.


Smażalnia ryb u Babci w Jarosławcu - jak dotrzeć, parking

Smażalnia znajduje się na przystani rybackiej, przy ul. Rybackiej. Na miejscu jest kilka miejsc parkingowych jednak lepiej wybrać się tutaj na piechotę.

TRIPADVISOR TRAVELER RATING


Sprawdź opinię

Smażalnia ryb u Babci - Opinie

JaZ

3 miesiące temu Google Google Google Google Google 4/5

Pierwszy raz byłem tu 14cie lat temu i po raz pierwszy jadłem bolka. Po czternastu latach znowu tu zawitałem i ?. Na mnie czeka bolek, żona rozprawia się z sandaczem.Swoisty urok takich ostatnich prawdziwych swoistych rybnych tawern o prostym łańcuchu od połowu na talerz. Obsługa dalece życzliwa. Zabrakło mi przy rozliczeniu finalnym 4 ech zł. Płatność gotówką. Uzgodniliśmy, że ureguluję zaległość w przyszłym roku. No cóż. Pani która kasowała musi pracować a ja muszę w przyszłym roku przyjechać. Na dołączonym zdjęciu: Lidka rozprawia się z sandaczem - na mnie czeka bolek.

Jacek Sowiak

3 miesiące temu Google Google Google Google Google 3/5

Urlop spędzamy w Jarosławiu (08.2021) W sobotę jedliśmy dorsza smażonego w Darłówku (Smażalnia-Wędzarnia przy kanale i moście) rybka wspaniała mięsko kleiste, tłuste... pycha! Dziś poniedziałek żądni podobnych wrażeń zawitaliśmy w Smażalni u Babci w Jarosławiu na 2 x fileciku i 1 x tuszka z dorsza. Jednak ten dorsz nie miał startu do tego z Darłówka. Mięso na zbyt wyschnięte i w smaku lekko wodnistym (jakby wyjałowione). Po zjedzeniu całej tuszki wyszedłem najedzony, żona i dzieciak po fileciku też ale na ucztę dla podniebienia warto wsiąść w auto i skoczyć te 20 km do Darłówka. Często jadam świeże bałtyckie ryby o wspaniałym smaku w domu w Łodzi. Jak bym tylko tu jadał dorsza może wydawałby się najlepszy nad Bałtykiem ale tak nie jest. Czystość ok! stoliki myte po każdym kliencie, samoobsługa, piwo dobre (bo innego nie znam), talerze i sztućce jednorazowe (mnie to nie odstrasza), toaleta na dostateczny i taka też ogólna ocena. Jednym słowem klimat zaplecza przystani rybackiej utrzymany. Ja tam nie wrócę ale tylko z uwagi na to rozczarowanie rybą bo lokalny folklor mnie nie krępuje.

Marlena Ż.

4 miesiące temu Google Google Google Google Google 5/5

Może coś ze mną nie tak ale mi się podobało to miejsce. Mam 35 lat i takie smażalnie pamiętam mimo wszystko z dzieciństwa gdy z mamą jeździłam nad morze. Czyli takie lata 90-te. Papierowe tacki, plastikowe sztućce, plastikowe krzesła i stoliki :D Niech ludzie mówią co chcą ale dla mnie ma to klimat! Pani w okienku również jakby z tamtych lat wyciągnięta - nie była miła na siłę i nie miała przyklejonego uśmiechu nr 5 na twarzy bo klient z Polski na rybę przyjechał :D Ryba smaczna, świeża. Frytki i surówka standardowe. Obok smażalni fajny sklepik z rybami wędzonymi i piękny kawałek plaży przy której można podziwiać kutry rybackie i wciąganie ich wyciągarką na brzeg. Ja polecam bardzo. Ale trzeba lubić „tamte” czasy. Ktoś kto szuka eleganckiej knajpy z widokiem na prestiż zawiedzie się. Ja byłam zachwycona :D Wrócę tam ponownie. Za 2 kawałki dorsza, frytki i surówkę zapłaciłam 90zł :)

Andrzej Grabowski

4 miesiące temu Google Google Google Google Google 1/5

Byłem w tej smarzalnia w lipcu tego roku i zamówiłem 2 porcje dorsza, 1 porcję halibuta na wynos, czekałem godzinę i pięć minut. Zapłaciłem ponad 120zł co uważam za znacznie zawyżoną cenę. Poszedłem natychmiast na kwaterę i z żoną od razu zaczęliśmy jeść. Okazało się że te ryby były bardzo dużo nasączone ciepłym olejem co znacznie wpłynęło na ich podwyższoną wagę. Po jakieś 1.5 godz. moja żona źle się poczuła, ciągle jej się odbijało tłustym olejemi rozbolał ją brzuch.A mnie się ciągle odbijało i tak do następnego dnia. Nie polecam tej smarzalni ze względu na zdrowie i próby kanowania turystów.

Anastazja Frisse

2 miesiące temu Google Google Google Google Google 5/5

19.09 udało się nam zjeść ostatniego Bolka w tym sezonie ponieważ knajpa została niestety zamknięta. Wspaniała rybka, świeża, genialnie usmażona. Tylko polecać i czekać do ponownego otwarcia w kolejnym roku 😊

Chcę otrzymywać najlepsze oferty i promocje z Jarosławca: